Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Gadać…..?… – nie gadać….?…

sobota, Luty 12, 2011

Mowa tu o prowadzeniu korespondencji radiowej w czasie wykonywania lotów.

Radio lotnicze. – Każdy z nas rozpoczynając zabawę w latanie napewno szukał czegoś co mozna spokojnie zaadoptować do użytku zarówno w samolocie ultralekkim jak i motolotni. Czego tak naprawdę należy szukać?. No w właśnie. Z jakimi pytaniami  często się spotykałem?

1.  Czy można używać popularnego radia CB..?.. —- Odpowiadam – radio CB jest urządzeniem pracującym w zakresie 27 MHz. W tym zakresie, jak można zauważyć, długość promiennika anteny to wartości przekraczające 1m. Technicznie kłopotliwe do realizacji. Nawet jeśli ktoś na siłę zamontuje to urządzenie na pokładzie, to pytanie brzmi z kim będzie rozmawiał? No i do wyboru jest kanał 19 /TIR/, oraz cała reszta 39 kanałów ogólnych podstawowej czterdziestki, na których panuje ogólny bałagan. Czyli nie porozmawiamy z nikim, kto może nam udzielić informacji lotniczej.

2.  Urządzenia łączności przemysłowej — dostepne w każdym sklepie z elektroniką. –Zwracam uwagę na częstotliwość ich pracy. Ogólnie urządzenia te pracują na paśmie 400 -500 MHz i są tzw. ręczniakami. Używane przeważnie na budowach, magazynach, transporcie wewnętrznym.

Chyba jedyną grupą miłośników latania wykorzystujących te częstotliwości i tej klasy urządzenia są piloci paralotniowi i lotniarze. Pytanie dlaczego? Urządzenia te służą im jedynie do kontaktu pomiędzy sobą i to na bardzo małym obszarze. Piloci ci częstotliwości lotnicze wykorzystują bardzo sporadycznie lub wcale, a takie właśnie nadajniki spełniają w zupełności oczekiwania a koszt jest naprawdę symboliczny — już od kilkudziesięciu złotych.

SAMO RADIO NIE WYSTARCZY włączamy radio na pokładzie np. motolotni i co dalej?.. Zazwyczaj na głowie mamy kask a ręce zajęte walką z turbulencją. Jak teraz usłyszeć, a tym bardziej nadać coś w eter?… Dlatego jak wspomniałem samo radio nie wystarczy. Potrzebna jest dodatkowa instalacja zamontowana w kasku / głośnik, mikrofon /.

Dodatkowym urządzeniem, za którym dobrze jest się obejrzeć są interkomy. Urządzenie pozwala na łączność pomiędzy pilotem i pasażerem. Kłopot stanowi odpowiednie zestrojenie interkomu i radia. Te czynności dobrze jest zlecić odpowiednim firmom zajmującym się taką kompletacją. Rynek nasycony jest dużą ilością takich instalacji zarówno bezprzewodowych jak i wykorzystujących technologię bluetooth.

3. Radio lotnicze.zarówno w wersji do zabudowy jak i przenośnej pracujące w zakresie częstotliwości od 118 do 136 Mhz. W tym właśnie zakresie możemy porozumiewać się w lotnictwie cywilnym. Z jakimi urządzeniami w tym przypadku mamy do czynienia? Zależne jest to od zaawansowania technologii i grubości portfela dostępne są różne modele. Co jest najbardziej popularne? Przykład pierwszy….IC-A200 ICOM

Radio do zabudowy najczęściej spotykane w samolotach zarówno aeroklubowych jak i ultralekkich stosowane z racji zamykanej kabiny i braku bezpośredniego dostępu. Moze działać w systemie mikrofon – głosnik, jak i w układzie słuchawki z mikrofonem + PTT na drążku lub wolancie.

Ręczniak lotniczynajczęściej spotykane radio na pokładach motolotniowych choćby z racji łatwego i szybkiego wyjęcia z kokpitu. Tutaj niestety działanie mozliwe jest jedynie z instalacją w kasku i mikrofonem lub laryngofonem oraz przyciskiem PTT na sterownicy.  Najczęściej spotykanym jest ICOM  — IC-A3 -IC-A5 -IC-A22. Najczęstrzy sposób mocowania miejsce na bocznej ścianie konsoli przyrzadów.

Co w takim przypadku z anteną? — jak widać na zdjęciach mozemy uzywać fabrycznej – tzw. kociego ogona lub zewnetrznej. Przetestowałem kilka opcji. Antena fabryczna nistety nie daje oczekiwanego zasięgu. Miejsce na zewnętrzną najlepsze jest na zastrzale z racji krótkiego przewodu i niskich stratach. Zestrojenie długosci promiennika w zakresie częstotliwości lotniczej 118-136 Mhz ustabilizowane jest na poziomie 62cm — od podstawy do samego szczytu anteny. Informacja o tyle cenna, że uzyskana na podstawie strojenia reflektometrem.

JAK I O CZYM ROZMAWIAĆ ?..

Do czego potrzebna nam korespondencja radiowa w powietrzu? Zarówno na ziemi jak i w powietrzu dobrze jest „słyszeć przestrzeń” —- samo kołowanie do pasa startowego bez jasnych i czytelnych komunikatów zarówno naszych jak i innych latajacych w tym czasie nad lotniskiem może spowodować sytuacje niebezpieczną.  Brak korespondencji może być przyczyną nieumyślnego wlecenia na ścieżkę lądującemu przed nami, wleceniu przed inny statek powietrzny w czasie budowania kregu nadlotniskowego,  przypadkowe zajęcie kursu kolizyjnego z innym samolotem, naruszenie zakazu lądowania itp.

Musimy mieć też świadomość, że nie tylko meldujemy z wzorową precyzją koordynaty naszego połozenia, ale też musimy umieć słyszeć i kojarzyć przestrzeń słuchowo.

Proste ćwiczenie, które pozwoliło mi to wszystko ogarnąć —— siedząc przy radiu na czynnym lotnisku aeroklubowym z zamknietymi oczami możemy przy odrobinie wprawy dokladnie „widzieć” całą sytuację ruchu. Kłania się tutaj wiedza używanego kręgu, znajomości haseł, lotniczych komunikatów i całej otoczki frazeologii lotniczej.

Do prowadzenia łączności potrzebna jest zarówna wiedza jak i praktyka. Zawsze na początku latania z radiostacją cieszy nas fakt, że słyszymy i nas słyszą. Często nadajemy jak nakręceni, meldujemy dokładnie wszystko i wszędzie. Dochodzi też do prowadzenia korespondencji czystko koleżeńskich i to na częstotliwości danego lotniska.  Jak zatem używać radia poprawnie?

1.  – meldujemy jedynie potrzebne operacje lotnicze,

2.  – w czasie korespondencji używamy znaków rozpoznawczych,

3.  – używamy krótkich, wyraźnych, konkretnych komunikatów,

4.  – nie używamy częstotliwości lotniczych do rozmów prywatnych i koleżeńskich,

5.  – pamietajmy ! — w powietrzu często nie jesteśmy sami. Inni piloci również chcą zameldować się do wieży i uzyskać ważne dla nich informacje,

6.  – lecąc po trasie używajmy częstotliwości przelotowych danego obszaru, pozornie w powietrzu jesteśmy sami, w rzeczywistości natomiast strefa „G” to niezły młyn a chodzi przecież o bezpieczeństwo.

7.  – PAMIĘTAJ !!!!! – wylatując z ATZ zawsze zamelduj się do INFO. Dolatując do końca trasy pamiętaj o odmeldowaniu się. Kontroler nie mając informacji o opuszczeniu przez Ciebie częstotliwości przelotowej może uruchomić procedury poszukiwawcze. W razie przeoczenia odmeldowania koniecznie zrób to już po wylądowaniu drogą telefoniczną.

Wniosek.   Szkolenie z zakresu korespondencji radiowej, to jedynie jeden dzień wykładów zakonczonych prostym egzaminem w ULC. Oczywiście podniosą się zaraz głosy, że latanie motolotnią nie wymaga posiadania radia. Oczywiście to racja, ale……….. wnioski trzeba wyciagnąć samemu, przecież chodzi o nasze bezpieczeństwo.

Dodaj komentarz