Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Patrząc w niebo…

niedziela, Luty 6, 2011

Z lotnictwem, to trochę tak jak z wędkarstwem. Wiele zależy od pogody. Pojecie „dobra pogoda” co innego znaczy dla wedkarza, co innego dla pilota ultralekkiego, jeszcze coś innego dla plażowicza wygrzewajacego się w słońcu. Co w takim razie znaczy pojęcie „dobra pogoda” dla nas?.. Jak zwykle zaczynam wywód meteorologiczny od definicji.

POGODA –  jest pojęciem stosowany w celu określenia krótkotrwałych zmian w dolnej warstwie atmosfery. Badaniem zjawisk pogodowych zajmuje się nauka zwana meteorologią. Przewidywaniem tego jak pogoda może się pojawić zajmuje się synoptyka, dział należący do meteorologii. W Polsce wszelkie dane dotyczące pogody zbierane i obsługiwane są przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. To jaka w danej chwili na danym terenie jest pogoda określane jest na podstawie fizycznych właściwości troposfery czyli:

- temperatura powietrza,

- ciśnienie atmosferyczne,

- wilgotność,

- natężenie promieniowania słonecznego (insolacja)

- prędkość i kierunek wiatru,

- zachmurzenie i rodzaj chmur,

- opady i osady atmosferyczne – ich rodzaj i wielkość,

- zjawiska atmosferyczne np. burze,

- ostatnio podaje się także stężenie alergenów w powietrzu.

Nas najbardziej interesują takie czynniki jak :

1. siła i kierunek wiatru -  tutaj uzależniamy nasze działania na płycie lotniska właśnie od tego czynnika. Kierunek wiatru określa nam kierunek startu, oraz odpowiednie zorganizowanie miejsca startu i lądowania.

Od jego siły uzależnimy rodzaj wykonywanych lotów, planowanie przelotów i innych ćwiczeń pilotażowych.

2.  zachmurzenie i rodzaj chmur – dokładna obserwacja zachmurzenia pozwoli nam przewidzieć wielkość i siłę turbulencji, możliwość wystąpienia opadu atmosferycznego, zmian kierunków i siły wiatru, możliwość wystąpienia burz.

3. temperatura powietrza - czynnik decydujący o sile turbulencji na danym obszarze zależny od zróżnicowania nagrzania powierzchni ziemi tzw. kontrastów termicznych. W połączeniu z parametrem wilgotności już cenna informacja dotycząca tworzenia się różnego rodzaju chmur.

Co na nas czatuje w powietrzu? Nie będę tu przytaczał wiedzy dotyczącej dokładnego podziału chmur. Zwrócę natomiast uwagę na naszego największego wroga, którym jest –CUMULONIMBUS–Ta chmura może być przyczyną wielu niemiłych przypadków. Zbliżający się cumulonimbus mrozi krew w żyłach niejednego pilota…

Gwałtowność zjawisk pogodowych przebiegających w ciągu kilku do kilkunastu minut zbliżania się burzy zaskakuje i jest bardzo groźna, zwłaszcza tych pozostających w powietrzu. Prędkość wiatru  wzrasta gwałtownie i potrafi osiągnąć na czole burzy wartości dochodzące do 100 km/h w poziomie, natomiast ruchy pionowe osiągają wartości dochodzące do 40 – 50 m/s  zarówno w górę jak i dół. Jego kierunek potrafi zmienić się o  bez mała 180°, a temperatura powietrza spada niekiedy o kilkanaście stopni. Zaczyna padać rzęsisty deszcz, który jak szybko się pojawił, tak równie szybo znika. Gwałtowność zjawisk nie daje najmniejszych szans. W historii lotnictwa sportowego odnotowano kilkanaście przypadków wessania i całkowitego zniszczenia szybowców i małych samolotów. Wyglad wewnętrzny chmury burzowej, jej struktura i ruchy powietrza przedstawiam poniżej.

A co tak naprawdę dzieje się nad naszymi głowami?..Atmosfera znajduje się w nieustajacym ruchu. Zauważamy, że znajdujemy się w masie ciepłego powietrza, po czym zaczyna padać i napływa zimne, zaczyna wiać, potem znów słońce i tak na przemian. Co to są fronty atmosferyczne?

Front atmosferyczny to powierzchnia graniczna występująca między dwoma masami powietrza o różnej temperaturze i gęstości, nachylona pod niewielkim kątem do powierzchni Ziemi. Z uwagi na różnice gęstości obie masy powietrza nie mogą od razu ulec wymieszaniu. Zamiast tego cieplejsza, lżejsza masa powietrza zaczyna się wznosić ponad powietrze chłodne i gęstsze. Prowadzi to do powstania frontu atmosferycznego, który jest strefą przejściową między nimi.

1). FRONT CHŁODNY

Unoszące się ciepłe powietrze ochładza się i zaczynają tworzyć się chmury. Opady podczas przechodzenia frontu chłodnego są zwykle silne, chociaż obejmują niezbyt dużą strefę (50 - 70 km) i raczej krótkotrwałe. Dzieje się tak dlatego, ponieważ unoszenie się ciepłego powietrza jest stale wymuszane i wzmacniane przez napływajace powietrze chłodne. W rezultacie tworzą się chmury o silnie rozbudowane w pionie i mogą wystąpić silne opady deszczu, grad, burze.


Powietrze za frontem chłodnym jest wyraźnie chłodniejsze i suchsze niż przed nim. Po przejściu frontu chłodnego temperatura powietrza może się obniżyć nawet o ponad 15 °C w ciągu pierwszej godziny.

2). FRONT CIEPŁY

Front ciepły powstaje, gdy cieplejsza masa powietrza nasuwa się na chłodniejszą. Powietrze cieplejsze wślizguje się na powietrze chłodniejsze.

Front ciepły jest zwykle mniej nachylony niż chłodny, porusza się wolno, a powietrze cieplejsze stopniowo wypiera chłodniejsze. Opady podczas przechodzenia frontu ciepłego nie są tak intensywne, jak w przypadku frontu chłodnego, maja jednak większy zasięg (300-400 km).

Pierwszymi oznakami zbliżania się frontu ciepłego jest pojawienie się chmur Cirrus, a następnie chmur Cirrostratus, Altostratus, Nimbostratus i Stratocumulus. Odległość między chmurami Cirrus a linią frontu może wynosić nawet 1000 km. Wszystkie te rodzaje chmur mają przeważnie strukturę poziomą. Jest to wynikiem małego nachylenia powierzchni frontalnej, przeciwnie do frontu chłodnego, gdzie tworzą się głównie chmury o silnie rozwiniętej strukturze pionowej.

3). FRONT STACJONARNY

Jest to strefa przejściowa pomiędzy ciepłą i zimną masą powietrza, nie przemieszczająca się lub poruszająca się z prędkością mniejszą niż 2 m/s. Charakteryzuje się długotrwałą stałą pogodą zarówno po stronie ciepłej jak i zimnej.

Myślę, ze przedstawione powyżej informacje pomogą choćby po części ogarnąć potrzebną pilotowi wiedzę z zakresu tego jedynie potrzebnego wycinka zagadnień meteo. Patrzmy w niebo, pogoda zmienia się z minuty na minutę.

Dodaj komentarz